Polecamy: Kongres Europejskiej Akademii
Alergologii i Immunologii Klinicznej (EAACI)
Genewa, 16-20 czerwca 2012
Polecamy: Praktyczny Kurs - Testy płatkowe: techniki wykonania i zasady interpretacji (16. edycja)
Kraków, 7 lipca 2012
Polecamy: 11th Congress of the European
Society of Contact Dermatitis
Malmo, 13-16 czerwca 2012
Czy alergia na nikiel może być spowodowana rodzajem noszonych kolczyków? Czy po 10 latach obowiązywania europejskiej Dyrektywy Niklowej problem zawartości niklu w biżuterii został rozwiązany? Odpowiedzi na te pytania szukali autorzy artykułu p.t. Excessive nickel release from earrings purchased from independent shops and street markets ? a field study from Warsaw and London, opublikowanego w czasopiśmie Journal of the European Academy of Dermatology and Venereology (JEADV). W wymienionej pracy autorzy duńscy, szwedzcy, polscy oraz brytyjscy wykonali testy na wydzielanie niklu z kolczyków zakupionych w sklepach z biżuterią i na ulicznych bazarach w Warszawie i Londynie.
Celem pracy było między innymi sprawdzenie, czy zakupione kolczyki wydzielają nikiel w ilości większej od dopuszczalnej, innymi słowy, czy nosząc je można się uczulić na nikiel. Badanie to zostało przeprowadzone za pomocą testu z dwumetyloglioksymem (DMG) ? związkiem, który w obecności wolnych jonów niklu przybiera malinową barwę. Wyniki badań okazały się bardzo niepokojące: Spośród 206 losowo zakupionych kolczyków w Warszawie i 205 w Londynie, odpowiednio 18,4% i 15,1% kolczyków wydzielało nikiel w stężeniu wywołującym alergię. Autorzy omawianej pracy podjęli ponadto próbę dowiedzenia się, czy ryzyko nabawienia się alergii na nikiel ma związek z kategorią sklepu, w którym dokonano zakupu kolczyków? Okazało się, że ma: pozytywny test z DMG dawały głównie kolczyki zakupione na ulicznych bazarach ? 36,7% kolczyków zakupionych na straganach w Warszawie i 38,7% zakupionych w Londynie. Także sklepy, które nie należą do krajowych i międzynarodowych sieci handlowych, jak stoiska w przejściach podziemnych, centrach handlowych czy drogerie sprzedają więcej niebezpiecznych kolczyków, aż 39,7% kolczyków zakupionych w tego typu sklepach w Warszawie i 20,5% w Londynie nie spełniało ograniczeń zawartości niklu. Okazuje się, że przestrzeganie europejskiej Dyrektywy Niklowej przez producentów kolczyków pozostawia wiele do życzenia.
Ten niebagatelny z punktu widzenia zdrowia publicznego problem (wszak na nikiel uczulonych jest 17% dorosłych i 8% dzieci) wydaje się umykać uwadze odpowiedzialnych służb. Rok po wejściu w życie europejskiej Dyrektywy Niklowej na terenie naszego kraju, ani Państwowy Zakład Higieny, ani Państwowa Inspekcja Handlowa, ani Państwowa Inspekcja Sanitarna, ani też Biuro do Spraw Substancji i Preparatów Chemicznych przy Ministerstwie Zdrowia nie było w stanie wskazać jednostki administracyjnej odpowiedzialnej za kontrolę artykułów wprowadzanych do obrotu na terenie Polski pod kątem spełnienia Dyrektywy, żadna z instytucji nie udzieliła też odpowiedzi na pytanie, czy przedsiębiorcy sprzedający wyroby podlegające "Dyrektywie niklowej" mają obowiązek przedstawiać certyfikaty o zgodności oferowanych towarów z obowiązującymi normami europejskimi. A skoro nie wiadomo kto powinien nadzorować przestrzegania ?Dyrektywy niklowej?, nikt też nie poczuwa się do odpowiedzialności za fakt, że stanowi ona martwe prawo, a kolejne rzesze młodych ludzi wraz z tanimi kolczykami dostają dożywotni ?gratis? w formie alergii kontaktowej na nikiel.
Danuta Plichta
mgr zdrowia publicznego
Zakład Dermatologii Doświadczalnej i Kosmetologii UJ w Krakowie
Polski uczestnik badań - Radosław Śpiewak komentuje wyniki dla portalu alergologia.org: To, że wyniki z Warszawy i Londynu są porównywalne powinno nas bardzo smucić. Powiedzmy wprost, że dla alergików Warszawa (zapewne reprezentatywna dla całej Polski) jest miejscem równie niebezpiecznym jak Londyn ? miasto z ogromną liczbą imigrantów, zasypane azjatycką i hinduską biżuterią z prywatnego importu. Niestety w naszym kraju Dyrektywa Niklowa to martwy zapis. Doświadczenia duńskie i szwedzkie niezbicie dowodzą, że konsekwentne egzekwowanie prawa w tym zakresie może całkowicie oczyścić rynek z uczulających kolczyków, co przekłada się na wymierną korzyść zdrowotną w postaci znacznego ograniczenia nowych uczuleń na nikiel. Ciekawe, że nasza administracja, która z niezmiernym zapałem wprowadza wszelkie bezsensowne przepisy, zawsze przy tym zasłaniając się ?wyższą koniecznością dostosowania do prawodawstwa UE?, tym razem nie korzysta z okazji wprowadzenia w życie jednego z tych nielicznych przepisów, które naprawdę mogłyby dobrze przysłużyć się ludziom.
Artykuł opracowany na podstawie:
1. Śpiewak R, Piętowska J. (2006). Nikiel ? alergen wyjątkowy. Od struktury atomu do regulacji prawnych. Alergologia Immunologia 3 (3- 4): 58-62.
2. Thyssen JP, Menne T, Liden C, White IR, Spiewak R, Johansen RR (2010). Excessive nickel release from earrings purchased from independent shops and street markets - a field study from Warsaw and London. Journal of the European Academy of Dermatology and Venereology 11 (25). (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21108663)
| następna » |
|---|


Istotną zmianą w funkcjonowaniu nowego portalu alergologia.org jest konieczność rejestracji aktywnych (tj. piszących) użytkowników. Dzięki temu możemy zagwarantować, że wypowiedzi na portalu alergologia.org pochodzą wyłącznie od specjalistów alergologów lub osób w trakcie specjalizacji z alergologii. Zainteresowanych rejestracją prosimy o kontakt za pośrednictwem formularza
na stronie kontaktowej.












